W Sejmie trwają właśnie prace nad ustawą dotyczącą działalności najważniejszej instytucji zajmującej się rozliczeniem PRL-owskiej przeszłości i badaniami historycznymi okresu między
Chodzi o zmianę ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów. W tej chwili wspomniany projekt, przygotowany przez posłów Platformy Obywatelskiej, jest już po pierwszym czytaniu w Sejmie i został skierowany do rozpatrzenia przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Tutaj zajmuje się nią powołana specjalnie w tym celu podkomisja nadzwyczajna, której pracami jako jej przewodniczący kieruje właśnie Wilk.
Główne założenia zmian w ustawie, nad którymi pracują posłowie, to odpolitycznienie działającego już od 10 lat Instytutu Pamięci Narodowej, wzmocnienie współodpowiedzialności i wpływu na działalność IPN organu kolegialnego wybieranego według kryterium fachowości oraz pełne otwarcie zbiorów archiwalnych i przyspieszenie procedury ich udostępniania.
- Nie ukrywam, że prace nad tym projektem nie są rzeczą prostą, ponieważ dotychczasowa działalność IPN budzi bardzo wiele sprzecznych ze sobą emocji. Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy podjąć starań, by działalność tej instytucji była jak najbardziej obiektywna i pozbawiona wszelkich politycznych naleciałości. Warto, by w końcu rozliczaniem czasów PRL-u i ich dokumentowaniem zajęli się tylko i wyłącznie fachowcy, dalecy od patrzenia na naszą przeszłość przez pryzmat jakichś partyjnych ideologii i aktualnych sporów - wyjaśnia poseł Wilk, który jest również jednym z sygnatariuszy projektu zmiany ustawy.
Zdaniem inicjatorów zmian w myśl obowiązujących obecnie przepisów pozycja Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej jest zbyt silna w porównaniu do innych organów państwa. Poza tym, tryb wyłaniania Kolegium IPN nie gwarantuje powoływania w jego skład osób posiadających merytoryczne przygotowanie do podejmowania decyzji koniecznych w pracach tejże instytucji. W związku z tym jest ono złożone zarówno z ludzi o wysokich kompetencjach, jak i takich, którzy nie powinni zasiadać w jego składzie.
- Najważniejsze z proponowanych zmian dotyczą zastąpienia Kolegium Radą IPN. Rada IPN, wspólnie z szefem tejże instytucji, byłaby współodpowiedzialna za podejmowane działania, a w związku z tym miałaby też na nie o wiele bardziej istotny wpływ. Tworzyliby ją przedstawiciele środowiska historyków z tytułami lub stopniami naukowymi. Kandydatów na członków Rady, wybieranych przez Sejm, Senat i Prezydenta RP, miałoby z kolei przedstawiać Zgromadzenie Elektorów złożonych z przedstawicieli najbardziej renomowanych polskich uczelni oraz Instytutu Historii PAN i Instytutu Studiów Politycznych PAN – wyjaśnia kraśnicki parlamentarzysta.
Projekt, którym obecnie zajmuje się podkomisja kierowana przez Wojciecha Wilka, zmierza również do umożliwienia dostępu do materiałów archiwalnych zgromadzonych w Instytucie w znacznie szybszym tempie niż do tej pory i według bardziej przejrzystych reguł. Chodzi m.in. o udostępnianie dokumentów wszystkim zainteresowanym. Akta lub ich kopie udostępniane mają być poza tym bez tzw. anonimizacji, czyli zaczerniania danych osobowych. Zainteresowanym miałyby być przekazane pełne dane identyfikujące tożsamość osób, które przekazywały informacje organom bezpieczeństwa państwa do 1989 roku. (źródło: Głos Gazeta Powiatowa nr 4 z 2010 roku)














