Rozregulowane koleje
26.07.2010, 15:10
"Bez picia i jedzenia. Z zapchanymi toaletami. Pociąg z Kołobrzegu do Lublina przyjechał z przeszło pięciogodzinnym opóźnieniem. To kolejowy rekord wakacji. Pospieszny wyjechał z Kołobrzegu w sobotę pół godziny przed północą. W Lublinie miał być w niedzielę, kwadrans przed godz. 14." - tak rozpoczyna się artykuł opublikowany w lubelskiej Gazecie Wyborczej 25 lipca.
Pociąg, o którym napisali lubelscy dziennikarze to jeden z najczęstszych środków komunikacji mieszkańców Lubelszczyzny, którzy latem wyruszają lub wracają z nadmorskich wakacji. Tym razem pechowy okazał się powrót.
Niestety podobnych przypadków “punktualności” polskich kolei było w ostatnim czasie wiele. Poseł Wojciech Wilk na najbliższym posiedzeniu Sejmu RP złoży w tej sprawie zapytanie do Ministerstwa Infrastruktury z prośbą o bliższe przyjrzenie się tej sprawie.














